LIFESTYLE

„Co ona ma czego ja nie mam?” Czyli jak radzić sobie z zazdrością.

20160117-20160117-IMG_0682-Edit-2

Kobiety są piękne. Kobiety są mądre. Kobiety potrafią zmobilizować się do działania. Potrafią wiele rzeczy udźwignąć i osiągać sukcesy. Dlatego są wspaniałymi matkami, pracownikami i żonami.

Kobiety mnie inspirują. Lubię się od nich uczyć i słuchać ich mądrości. Podpatrywać…Czasem bywają sytuacje, że przeszywa mnie mała zazdrość  i zadaję sobie pytanie:

„Dlaczego ona ma lepiej?” Dlaczego Marysia ma piękny uśmiech? Dlaczego Radomska ma nogi do nieba? Dlaczego Patrycja i Kasia mają cały czas głowy pełne kreatywnych pomysłów?  Dlaczego Kasia ma tak doskonały słuch? Dlaczego Ania robi najlepsze kanapki na śniadanie?…Chwila, chwila, to przecież bez sensu. Po co mi te negatywne uczucia, które niszczą mnie od środka i wcale nie sprawią, że będę bogatsza, szczuplejsza i mądrzejsza. To tylko niepotrzebna strata czasu.

W innych krajach, sukces jest nagradzany. Sukces budzi zachwyt, szacunek. Napędza do działania. Możesz Ty, mogę i ja. Ale nie u nas. Im więcej masz, im więcej osiągsz Kupisz nowy samochod, wyjedziesz na wakacje do Portugalii czyni Cię oszustem lub stwierdzeniem, że „zarobiłeś na jumie” . przecież to takie polskie Musi być kombinatorem, oszustem bo dojść do czegoś swoją pracą, budzi podejrzenia.

 

20160117-20160117-IMG_0586-Edit

 

Kobieta, która zmieniła stanowisko z sekretarki szefa na specjalistę ds. komunikacji, słyszy o sobie, że chyba zbyt bardzo lubi się z szefem i nie patrzą na to, że zna cztery języki obce jest dobrym sprzedawcą.

Zazdrość, która jest naturalnym odczuciem każdego człowieka, tylko, że u mnie wywołuje u mnie jeszcze większe pragnienie podnoszenia kwalifikacji i dążenia do tego, żeby być lepszą mamą, lepszym człowiekiem. Nie dla innych – wyłącznie dla siebie.
Wady? Któż ich nie ma? Zaczynam swoje akceptować i od kilku lat żyje mi się z nimi coraz lepiej.

Powiesz, że ja taka idealna? A w życiu. Po prostu zamiast cieknąc jadem i żyć w zawiści, cholernie się cieszę czyimś szczęściem. Jeżeli udało się komuś, to uda mi się też. Będę ostro pracować, zamienię złe emocje na lepsze, bo wiem, że porównywanie nie doprowadzi mnie tam gdzie chcę być- szczęśliwym, spełnionym człowiekiem.

Kopiowanie i podążanie cudzą ścieżką? Lepiej wydeptać swoją i być oryginałem, a nie być marną kopią. Recepta? Nie znam jej jak to zrobić, bo nie znam odpowiedzi na to pytanie. Wiem jednak jedno. Zazdrość u innych zamieńmy w podziw, czerpmy energię od tych którym się udało i budujmy swoje własne imperium.

A jaki jest wasz stosunek do zazdrości?

 

 

Wpisy, które takżę mogą się Tobie spodobać

  • http://blondmama.pl Asia Borowiec

    Jakiś czas temu wygoniłam zazdrość ze swojego życia. Nauczyłam się cieszyć szczęściem innych, lubię patrzeć na ludzi, którzy się realizują, którzy się uśmiechają. Są dla mnie inspiracją :)

  • http://tosiakowo.pl Anita Piątek

    Przyznam, że to mnie chyba najbardziej w Polsce denerwuje. Że ludzie nie potrafią cieszyć się z sukcesu innych. Ba. Dochodzi do sytuacji, kiedy boję się czymś pochwalić przed kimś, bo martwię się jak zareaguje. Bez sensu. Ja niesamowicie cieszę się z sukcesów moich bliskich :)

    • http://www.jakonatorobi.pl Jak ona to robi

      Piękna postawa :)

  • http://fitinaczej.blogspot.com/ fitinaczej.blogspot.com

    w naszym kraju wszyscy wszystkim zazdroszczą… jak za komuny… wszyscy maja byc rowni… tylko niby, dlaczego? skoro ludzie pracuja na swoj sukces – to niech go osiagaja :)

    • http://www.jakonatorobi.pl Jak ona to robi

      Zdecydowanie ludzie zazdrości są bardziej widoczni, ale trzeba omijać ich szerokim łukiem :) I robić swoje :)

      • http://fitinaczej.blogspot.com/ fitinaczej.blogspot.com

        racja! :)

  • http://iwonacreate.blogspot.com/ Iwona

    Myślę, że zawiść wyrosła… ba rozkwitła w słusznie minionej epoce, kiedy to wszyscy mieli tak samo i jeśli zdarzył się ktoś, kto się wyróżniał innością (miał więcej, miał lepsze, miał bardziej kolorowe), to w większości przypadków był prominentem, dzieckiem/wnukiem prominenta – czyli był z grupy osób, która niekoniecznie ciężką pracą zdobywała swoją inność. Była to grupa ludzi uprzywilejowanych z racji funkcji, a nie ciężkiej pracy. Mniemam, że to zaszczepiło w nas złe postrzeganie sukcesu. Poza tym jeśli w grupie jednakowo ciężko pracujących ludzi jedna odnosi sukces, to też jest to pożywka do znielubienia tej osoby – skoro wszyscy ciężko pracują, a tylko jemu/jej się udało, to coś jest na rzeczy.
    Nie potrafimy czerpać radości z sukcesu innych, a właśnie ta radość powinna być motorem dla naszych działań.

    • http://www.jakonatorobi.pl Jak ona to robi

      Pięknie to wszytko opisałaś. Życzyłabym sobie, żeby każdy popatrzył nie przez pryzmat „udało ci się” tylko „ciężko pracowałeś na swój sukces – brawo”

  • http://www.panimoney.pl/ Pani Money

    W moim osobistym kodeksie moralnym zawiść jest najgorszym uczuciem, jakiego może doznawać człowiek. Niszczy relacje, zatruwa życie, psuje humor.
    Nie ma sensu porównywać się z otoczeniem i za wszelką cenę upodabniać do innych. Cudze sukcesy lepiej traktować jak inspirację, a nie powód do zazdrości czy frustracji. Nasze życie zależy tylko i wyłącznie od nas!
    P.S. Piękne zimowe widoczki :)

  • http://lightwords.pl Justyna (lightwords.pl)

    Czasem mam wrażenie, ze polskie kobiety sa może trochę jeszcze niepewne siebie, zakompleksione? Może stad ta zazdrość, bo chciałyby coś osiągnąć, ale nie maja odwagi, boja sie. A gdy to uda sie innej to zawiść je zżera (z mojego doświadczenia wynika, ze to głownie kobieta plotkuje o innej kobiecie i jej ‚przyjaźni’ z szefem kiedy tej drugiej uda sie awansowac). Same dla siebie baby jesteśmy okropne!

  • http://oskabook.blogspot.it/ Oskabook

    „Zazdrość u innych zamieńmy w podziw, czerpmy energię od tych którym się udało i budujmy swoje własne imperium.” <3 Takie też staram się mieć podejście, szczerze cieszyć się z sukcesów innych i dalej pracować na swój !

  • http://bibaba.pl/ bibaba

    Zazdrość może być dobra, jeśli jest konstruktywna, skłania do działania a nie niszczy.

    • http://www.jakonatorobi.pl Jak ona to robi

      Oj tak. Odrobina zazdrości nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Ważne, żeby nie działa na nas destrukcyjnie :)

  • http://www.alabasterfox.pl/ Adrianna Zielińska

    Jeżeli już, to wyłącznie w pozytywnym wydźwięku, przeobrażając ją tym samym w inspirację :) Choć nawet tu nie jestem pewna, kiedy ostatni raz czułam zazdrość o czyjś sukces. Podziw – jak najbardziej i to bardzo często, ale zazdrość kojarzy mi się od razu z negatywnym uczuciem, którego raczej nie doświadczam (całe szczęście). Ale masz rację co do problemu dotyczącego dość sporej części naszego społeczeństwa, jednak zrzuciłabym to nie tyle na mentalność polaków, co na mentalność ludzi o niewielkich ambicjach bądź po prostu leniwych.

    • http://www.jakonatorobi.pl Jak ona to robi

      Zazdrość można zamienić w pozytyw. Czasami potrafi zmobilizować nas do działania. Gorzej jest, jak ludzie tylko swój sukces budują na zazdrości i rywalizacji. To już nie jest fajne.

  • http://www.dookolanas.pl/ Hania – dookoła nas blog

    Mnie moja zazdrość motywuje;) no i oczywiście przez sito przesiewam to, co widzę na IG czy FB, prawdziwe życie jest poza tymi dobrymi zdjęciami;)

    • http://www.jakonatorobi.pl Jak ona to robi

      Zazdrość, rywalizacja może motywować do działania. A odrobina zazdrości jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ale wiesz, jak jest.Ludzie lubią sobie dopowiadać, ale tego się nie zmieni. Ważne, żeby iść swoją drogą i mieć luz