ORGANIZACJA

Jak samodzielnie zorganizować wyjazd na Majorkę? Praktyczne wskazówki

Gdybym mogła powiedzieć, która część świata zachwyca mnie najbardziej, napisałabym, że Włochy i Majorka (wyspa znajdująca się ok. 80 km od wybrzeży Hiszpanii). Majorka ma wszystko, czego potrzebuję: piękną wodę, klimat, ludzi, spokój, roślinność, pyszne jedzenie… Dla mnie to europejski raj, a moja miłość do tej wyspy rośnie za każdym razem, gdy tam jestem. Mogę śmiało powiedzieć, że to nasze miejsce na ziemi.

W e-mailach pytacie, z którego biura podróży jechałam i co warto zobaczyć. Wyjazd organizowaliśmy z Radkiem na własną rękę i dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami z najważniejszymi informacjami na ten temat. (O tym, co warto zwiedzić i jakie plaże są najpiękniejsze, napiszę w kolejnym wpisie :)).

 

Jak wyjechać?

Wydaje mi się, że w Polsce Majorka wciąż nie jest bardzo popularna, bo niestety ceny w biurach podróży potrafią być zawrotne. Na pewno wycieczka dla całej rodziny będzie tańsza w przypadku Egiptu, Grecji czy Włoszech. Pamiętajcie jednak, że Majorka to wciąż Europa, więc standardy są dużo wyższe niż np. , Tunezji, Egipcie No dobrze, może za kwotę 2000 zł dostaniemy  hotel 5-gwiazdkowy, ale poza hotelem nie czułabym się tam na tyle bezpiecznie, żeby spacerować z dziećmi albo zwiedzać miasta samochodem. W Europie czuję się jak u siebie.

Zanim zaczniecie szukać lotów na własną rękę, radzę zerknąć na ofertę biur podróży, bo może się okazać, że wyjazd z biurem będzie dużo tańszy. A im bliżej daty wycieczki, tym atrakcyjniejsze są ceny ofert last minute. One na pewno nie są dla wszystkich. Dla osób, które mają wolny zawód lub mogą z dnia na dzień wziąć urlop w pracy, ta opcja może być nawet lepsza niż organizowanie wycieczki na własną rękę.

Strony, które warto przeglądać:

  • Neckermann,
  • Tui
  • Tanie loty
  • Sky Skanner

 

Samolot

To nie odkrycie, że im wcześniej zaczniesz szukać lotu na Majorkę, tym cena biletu będzie niższa. Nie wiem dlaczego, ale w tamtą stronę rzadko się zdarzają promocyjne ceny biletów, jednak warto być czujnym. Obecnie loty z Majorki odbywają się z Wrocławia, Poznania i Warszawy, ale co roku widzę, że Ryanair zmienia miejsca odlotu.

W tym roku biletów na maj zaczęliśmy szukać już w styczniu – i to było chyba za późno. Ale jako że celowaliśmy w majówkę, przewoźnik chyba i tak nie zrobiłby obniżki 😉 Ceny biletów nie były zbyt niskie, więc dla nas najkorzystniej było wybrać lotnisko w Berlinie – z dwóch względów. Po pierwsze, zawoziliśmy dzieci do babci, a to po drodze do Berlina 🙂 Po drugie, loty majówkowe z Berlina wychodziły taniej o ponad 300 zł na. Po uwzględnieniu kosztów dojazdu i parkingu (o tym później) ostateczny zysk nie był aż taki duży. Za to poznaliśmy port lotniczy Schönefeld w Berlinie i kolejnym razem będzie nam zdecydowanie bardziej komfortowo stamtąd lecieć (nie żeby to lotnisko było jakoś ładne – wprost przeciwnie :D).

 

 

Jeżeli mielibyście jechać tak jak Andżelika z Łodzi do Berlina, to po policzeniu parkingu przy lotnisku i paliwa ostatecznie koszty wyjdą zbliżone do ceny za lot z Warszawy.

Biletów najlepiej szukać z różnych przeglądarek i wyczyścić ciasteczka (pliki cookies), ponieważ podczas odświeżenia strony zostaje cały czas ta sama kwota biletu.

Bilety na tanie linie lotnicze kupiliśmy w Ryanairze, ale możecie zobaczyć też w Easy Jet, choć z tym przewoźnikiem nie mam doświadczenia. Ważne, żebyście szukali też lotów w biurach podróży – typu Neckermann, Tui – bo często wyprzedają bilety i można znaleźć niezłe promocje.

Cena biletów dla dwóch osób to: 1100zł

Cena biletów z Warszawy: 1800

Tak jak napisała Angelika we swoim wpisie, kwota za bilet bywa różna. Ale np. dla 4 osobowej rodziny koszt biletu z Warszawy na Majorkę to 2500zł  a z Berlina 1500zł.

Parking na lotnisku

 

Poznań

Zawsze boli mnie, kiedy mam płacić duże pieniądze za parking, ale wiadomo jak jest – czasami nie ma wyjścia i trzeba zostawić samochodu. Nie ma co tu gadać, na pewno jest to duże udogodnienie, zwłaszcza jeśli jedzie się z dziećmi.

W Poznaniu znaleźliśmy parking daleko od lotniska. Na początku obawiałam się tej odległości (ja z dziećmi plus walizki), ale na miejscu stoi busik, który zawozi pod same drzwi lotniska. Koszt za tydzień to ok. 50 zł (najlepiej robić rezerwację z kilkutygodniowym wyprzedzeniem i płacić online).

 

Berlin

Tu sprawa już nie jest tak prosta, bo okazuje się, że miejsce na parkingu trzeba rezerwować online. My pojechaliśmy na spontanie. Sprawdziliśmy na stronie, jaka jest aktualna sytuacja na parkingu, a że było dosyć dużo miejsc, to odpuściliśmy sobie rezerwację. Bo kto będzie parkował o 4 rano? Okazało się jednak, że parking był cały zapełniony… Pojawił się więc mały problem, bo na innych parkingach albo nie było miejsca, albo kwoty za parking były z Księżyca.

Ważna uwaga: ściągnijcie nawigację niemiecką, bo roaming różnie działa, a w przypadku stresu związanego z wylotem, kiedy trzeba dopilnować pełno rzeczy i technika zaczyna szwankować (brak zasięgu, ceny wysokie), na wszelki wypadek warto mieć ściągniętą mapę Niemiec offline. To właśnie dzięki niej tak naprawdę nie traciliśmy dużo czasu na szukanie kolejnego parkingu.

Radek: Polecam mapy offline MAPS.ME lub HERE dostępne zarówno na iPhone’y (iOS), jak i telefony z Androidem. Również w Google Maps jest opcja, dzięki której można pobrać obszar offline; takiej nawigacji używaliśmy na Majorce i czuliśmy się tak, jakbyśmy byli online 🙂

Parking znajdował się daleko, ale – podobnie jak w Polsce – był podstawiony autobus, który co 30 minut zawoził ludzi na lotnisko. McParking (tam ostatecznie zostawiliśmy auto) jest duży, jednak bezpieczniej zrobić rezerwację online. Nam się poszczęściło, ale dzień wcześniej odesłali trzy samochody. Koszt: 50 euro za tydzień.

 

Nocleg

Nocleg bukowaliśmy w styczniu, ale uważam, że to było już dosyć późno. Najfajniejsze kwatery w optymalnej cenie znikały tak szybko, jakby dawali coś za darmo. Ostatecznie i tak trafiliśmy bardzo dobrze, ale wiecie, jak to jest, kiedy uciekają Wam sprzed nosa jeszcze lepsze oferty 😉 W każdym razie widoki z naszego balkonu pozytywnie nas zaskoczyły 😀

Lubię rezerwować przez stronę booking.com, ponieważ mogę zdecydować się na kilka hoteli z opcją anulowania. Dlaczego? Zazwyczaj w ciągu kilku miesięcy cena hoteli potrafi się zmienić, np. są promocje, ale również my po jakimś czasie możemy mieć inny cel wycieczki i inną wizję zwiedzania 😀

Kiedy wiem już, że chcę zamówić konkretny hotel, anuluję zarezerwowane i wtedy Radek na innym koncie bukuje nocleg bez opcji anulowania – wtedy kwota potrafi być niższa nawet o 300 zł.

Można również jechać z biurem podróży. Polecam zwłaszcza te niemieckie, bo są tam tańsze wycieczki. Ale to wiadomo: trzeba patrzeć i być czujnym.

 

https://www.weg.de

https://www.holidaycheck.de

 

Na miejscu

Do hotelu mieliśmy w miarę blisko, ale żeby zwiedzić Majorkę i poczuć jej prawdziwy klimat, warto wypożyczyć samochód. Na miejscu jest bardzo dużo wypożyczalni, ale najlepiej będzie, gdy mój mąż napisze Wam, jak to jest, bo to on przejął organizację tego.

 

Wypożyczalnia samochodów

Zarówno dwa lata temu, jak i teraz skorzystaliśmy z oferty Centauro. Co prawda wypożyczalnia nie znajduje się bezpośrednio przy lotnisku, ale z parkingu przed głównym wyjściem z lotniska co chwilę kursuje mały busik do wypożyczalni (wycieczka trwa kilka minut). Głównymi powodami, dla których skorzystaliśmy z tej firmy, są:

  • brak kaucji (zazwyczaj na karcie kredytowej blokowana jest kwota od 800 do 1300 euro lub więcej),
  • cena obejmowała ubezpieczenie,
  • paliwo było w trybie full–full (dostajesz z pełnym bakiem i oddajesz z pełnym, więc nie ma zgadywanki, ile zostało w baku :)),
  • cena była dużo niższa niż w innych popularnych wypożyczalniach,
  • w obu przypadkach mieliśmy auta z wyższej klasy niż te, które zamawialiśmy (za pierwszym razem braliśmy najtańsze benzynowe kombi, a dostaliśmy fiata 500l long w dieslu z przebiegiem 800 km; za drugim braliśmy benzynowe kombi typu focus, a dostaliśmy s-maxa w dieslu z przebiegiem 600 km).

Cena za fotelik

Jeżeli Wasze dzieci już chodzą i nie potrzebujecie wózka, to najlepiej wziąć ze sobą fotelik. Możecie śmiało spakować je jako bagaż podręczny i przy wejściu do samolotu podać załodze (to dotyczy również wózka).

Cena wypożyczenia fotelika jest wysoka – jeden fotelik to koszt 10 euro za dzień.

 

Cena za samochód

Koszt wynajęcia samochodu zależy od jego klasy i wielkości, ale to must have. Sprawdził się u nas, kiedy byliśmy na Majorce zarówno z dziećmi, jak i sami, bo zwiedzaliśmy dość sporo. Na pewno skorzystacie z samochodu!

My podczas urlopu z dziećmi mieliśmy system, że do godz. 12:00–14:00 byliśmy na basenie, a później jeździliśmy po pobliskich zatokach i plażach. Dzieci wskakiwały do wody, a my mogliśmy podziwiać krajobrazy. Samochód przydał nam się bardzo.

 

Kiedy już przylecicie na Majorkę, ukażą Wam się piękne góry i uderzy Was ciepłe powietrze. Ach, uwielbiam ten stan, kiedy z zimnej Polski mogę wyjechać w ciepłe miejsce… Ale do rzeczy!

 

Lotnisko na Majorce jest duże, więc miejcie wygodne buty. Kiedy wyjdziecie z budynku, zobaczycie przystanek autobusowy i postój taksówek, a naprzeciwko piętrowy parking. Mniej więcej w tym rejonie szukajcie żółtego busika – on zawozi do wypożyczalni samochodów.

Tak jak wyżej Radek wspomniał – zamówiliśmy na 5 dni auto klasy Ford Focus kombi (benzyna). Koszt z dodatkowym kierowcą, paliwem Full, bez potrzeby kaucji – ~200 Euro, a ostatecznie dostaliśmy prawie nowego Forda S-Max w dieslu, więc nie dość, że wygodniejsze to i ekonomiczniejsze 🙂

 

Pogoda i najlepszy czas

Dwa lata temu byliśmy z dziećmi w czerwcu przed sezonem i było bardzo ciepło, ale nie upalnie. Owszem, bywały dni, że nie mogliśmy przejść po piasku, bo tak parzył w stopy, ale koił nas letni wiatr. W maju mieliśmy lekki stres, bo przed wyjazdem temperatura wskazywała 18 °C i opady. No pięknie, urlop bez dzieci i ma padać?! Okazało się, że rano, kiedy jedliśmy śniadanie na tarasie, musiałam ubrać się w bluzę i długie spodnie, ale po godz. 11:00 pogoda była już piękna.

 

 

Inna temperatura

Zwróćcie uwagę także na porę roku, podczas której wyjeżdżacie na Majorkę. My celowo wybraliśmy południe wyspy, bo jest tam cieplej niż na północy. Z południa przypływa powietrze z Sahary, więc w lecie jest duszno i gorąco, natomiast na północy jest ciepło, ale upały tak nie męczą.

W maju byliśmy na południu, a w czerwcu (z dziećmi) na północy – i faktycznie było czuć różnicę. Uważam, że Majorka jest idealna dla dzieci!

 

Na wyspie jest pełno Niemców i Anglików. W części północnej i wschodniej królują Niemcy – tam jest dużo spokojniej niż na imprezowym południu. My byliśmy w Magaluf, więc ilość pijanych Brytyjczyków, imprez i klubów ze striptizem mnie męczyła. Nie wiem, czy jestem już za stara, czy to po prostu nie mój styl. Dlatego dobre, że mieliśmy blisko na piechotę do miejscowości Palmanova – niby to tylko kilka kroków dalej, a jest o wiele spokojniej.

 

Woda

Jak dla mnie północne plaże są najpiękniejsze, bo są tam długie i piękne zatoki. No i jest spokojniej. Południowa część jest równie piękna – co zresztą widać na zdjęciach – ale jednak północ jest bardziej malownicza. Kwestia gustu!

 

Roaming i telefon

Od czerwca 2017 r. mają znieść roaming, dzięki czemu będziemy mogli bez dodatkowych opłat korzystać z internetu. Uff… 😉 Na szczęście nasz hotel miał dobry internet. Wiem, że czasem trzeba być online, ale warto zrobić sobie też mały urlop. A jeżeli już tak bardzo upierasz się i chcesz mieć internet, to możesz kupić kartę.

 

Hotel

Hotel jest malutki i położony na skarpie. Wchodzisz z ulicy do recepcji i myślisz, że jesteś na parterze, a tak naprawdę… jesteś na IX piętrze! 😀 Więcej o hotelu możecie przeczytać u Angeliki

Obiekt jest nowiutki i czysty. No i ten taras z widokiem na morze… Coś pięknego, choć nie wykorzystaliśmy tego w pełni, bo nie mieliśmy czasu. Rano było wietrznie, więc nie dało się za długo wysiedzieć, a po śniadaniu aż do wieczora jeździliśmy po Majorce. Pokoje są przestronne, ale jeśli nie mamy dzieci i nastawiamy się na podróże, to czy oprócz łóżka coś jeszcze potrzeba?

 

Śniadania były wliczone w cenę hotelu. Jedzenie było okej, ale najważniejsze, że mieli kawę z automatu – chwała im za to, bo nie musiałam pić rozpuszczalnej lury 😉

Mam pewne zastrzeżenia, bo było zbyt mało warzyw, a na śniadanie na ciepło trzeba było (po uprzednim zamówieniu) czekać 20 minut, choć hotel nie był jakoś bardzo obłożony. Do wyboru było śniadanie angielskie oraz pancakes i za każdym razem porcje były mniejsze…

Wieczorem, czyli o godz. 20:00, zamykali basen i zabierali leżaki. Trochę szkoda, ale chyba rozumiem dlaczego; gdyby Anglicy zeszli do baru, to dopiero by się działo!

Na pewno nie to jest hotel dla dzieci. No, może dla takich malutkich, które tylko śpią i pluskają się w wodzie.

Woda w basenie

Niestety basen nie miał podgrzewanej wody. Serio w hotelach jest taka opcja! Przydaje się w maju i podczas zimnych nocy.

 

Zwiedzanie

Nie nastawialiśmy się na zwiedzanie muzeów. Chciałam poczuć klimat wyspy, popatrzeć na ludzi, obserwować w ich tempo życia… Zachwycałam się przyrodą i na każdym kroku krzyczałam na widok drzew cytrynowych i pomarańczy, które rosły wszędzie! Oraz na kozy i barany, które spacerowały po terenach górzystych 😀 No co? Lubię sielskie klimaty 😉

Palma de Mallorca

W stolicy wyspy mają piękną katedrę, a uliczki są naprawdę urokliwe. Warto tam zostać na dłużej! My nie mieliśmy czasu, a poza tym woleliśmy jechać na plażę, niż siedzieć w tłumie. Jeżeli będzie chcieli kupić lody przy wejściu do katedry, to odradzam – są sztuczne i niedobre.

 

Jedzenie

W kurortach króluje pizza, makaron, paella i sangria. Nie jadłam typowo lokalnych potraw oprócz słodyczy, które są słodkie, ale przypominają raczej bułkę drożdżową.

 

 

 

Majorkę polecam każdemu, zwłaszcza rodzinom z dziećmi. Nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec świata, żeby poczuć namiastkę raju! Samolotem to dwie godziny podróży. Jestem pewna, że gdy już raz tam pojedziecie, to będzie chcieli tam wracać.

 


Jeżeli podobał Ci się ten wpis, napisz mi o tym. To dla mnie najlepszy dowód uznania i motywacja do dalszej pracy. Jeżeli uważasz, że komuś może przydać się mój wpis, nie krępuj się – puść go dalej w świat:

Możesz obserwować mnie również:

Na Facebooku –  jakonatorobi.pl 

Na Instagramie – jakonatorobi.pl

  • justti | www.hungryformore.pl

    W zeszłym roku trafiliśmy na Majorkę zupełnie przypadkowo – chcieliśmy lecieć do Barcelony, ale trafiło się połączenie Katowice – Oslo – Palma de Mallorca – Barcelona więc grzechem było nie skorzystać! W Palmie spędziliśmy niecałe dwa dni, więc jedynie liznęliśmy ten kawałek Hiszpanii, ale zauroczyliśmy się w niej po całości i z pewnością tam wrócimy 🙂 Byliśmy jeszcze przed sezonem (kwiecień), było ciepło, ale nie upalnie. Następnym razem gdy tam będziemy wypożyczymy auto – dzięki za polecenie wypożyczalni. Przyda się! 🙂

  • Ekstraaaaa *.* Ja w tym roku po prostu MUSZĘ wyjechać na wakacje! :)) Dlatego może Majorka….? :))