Skip to content

4 komentarze

  1. My LittleRedThink
    1 sierpnia 2016 @ 20:42

    Już na studiach zaczęliśmy z narzeczonym prowadzić domowy budżet i dzięki temu, rok po ich skończeniu, mamy już pewną poduszkę bezpieczeństwa 🙂 Pracujemy też bez przerw (nie ma, że jakaś praca jest „poniżej” naszych kwalifikacji, ważne by była płynność finansowa), kilka miesięcy temu udało się nam obojgu dostać pracę „prawie docelową”, i już myślimy, jak się dalej rozwijać 🙂

    Reply

  2. Joanna
    12 lipca 2016 @ 07:50

    W punkt! Od wielu miesięcy prowadzę swoją własną domową księgowość. Ponieważ lubię mieć wszystko uporządkowane, tabelki, wykresy, exele, itp. nie są dla mnie zmorą. Analiza, która była możliwa jedynie dzięki zapiskom, wyzwoliła we mnie chęć oszczędzania na rozmaite cele: na przyszłość syna, na wakacje, na emeryturę, na tzw.poduszkę bezpieczeństwa… W domu wszyscy wrzucamy bilon do puszki „Rzym” (marzenie juniora ;)) Zauważyłam, że frajdę sprawia nam planowanie jadłospisu i zakupy zgodnie z tą listą. Nie oznacza to jednocześnie, że żyjemy jak pustelnicy. Pozwalamy sobie na spontaniczne jadło na mieście, wypad do parku linowego, czy kino. Jednak świadome gospodarowanie zasobami daje poczucie bezpieczeństwa, nawet, jeśli na zaoszczędzonych kontach nie zgromadziliśmy jeszcze majątku 😉 Wiem, ile mam, ile mogę wydać i o ile wzrosną oszczędności. Nie czuję się wykluczona, chyba już jestem „za stara”, żeby przejmować się opinią innych. Jeśli „nie-daj-boże” powinie mi się noga, mogę raczej liczyć na odblokowanie zgromadzonych środków a nie na tych, którzy uważają (?) mnie za sknerę.
    P.S. Dzieci kalkują nasze zachowanie i stosunek do pieniądza także. Warto o tym pamiętać. Moje dziecię oszczędziło z kieszonkowego na wymarzonego X-boxa. Jestem z niego bardzo dumna 🙂 SAM ZAOSZCZĘDZIŁ NA SWOJE MARZENIA!

    Reply

  3. Iri Sunshine
    11 lipca 2016 @ 04:34

    Dokładnie! Chciałabym, żeby ten post przeczytały również osoby, które chcą wychodzić, jeść, pić na mieście każdego dnia… Bądźmy wyrozumiali dla siebie nawzajem, a nie jedynie w jedną stronę.

    Reply

  4. Ania Kalemba
    10 lipca 2016 @ 17:51

    Wiele lat zarządzania finansami by dojść do tego poziomu o którym piszesz, oszczędzanie bez skąpstwa 🙂 Czuję, że mam kontrolę nad swoimi wydatkami 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *