21 komentarzy

  1. Dorota Kruk
    23 lutego 2018 @ 18:10

    Propozycje bardzo ciekawe myślę że warte wypróbowania. ALE w jaki sposób zrobić trzy zupy i trzy dania mięsne z wykorzystaniem tylko jednego kurczaka? Jakoś tego nie widzę, bo albo porcje mięsne będą malutkie np. dla jednej osoby niezbyt głodnej osoby
    albo zupy na cienkim warzywnym bulionie… A to się mija z ideą rosołu czy pomidorowej. Jak myślicie dziewczyny?

    Reply

  2. Marta Sokol
    14 października 2017 @ 08:36

    Fajny jadłospis.Ale kurczak przez cały tydzień…

    Reply

  3. Agata Eulalia Grzęda
    9 listopada 2016 @ 19:36

    Czy to menu jedno- czy dwuosobowe?

    Reply

  4. Ewelina Frydrychowicz
    7 listopada 2016 @ 14:26

    Mam postanowienie, że przez miesiąc będę gotować codziennie obiady i mają być smaczne i pomysłowe i mam je ugotować z uśmiechem na twarzy. Już mnie to przeraża ale widzę, że w Tobie nadzieja:)

    Reply

  5. Aga
    4 października 2016 @ 07:19

    ja to robię ta: poniedziałek coś z ryżem, wtorek coś z makaronem , środa coś z kaszą, czwartek ziemniaki, piątek bez mięsa, sobota coś jednogarnkowego, niedziela do tesciowej:), Jęsli chodzi o zupy kkupiłam ksiażkę i co dzięń lub dwa robię kolejną ze spisu:)

    Reply

  6. My Home Rules
    27 czerwca 2016 @ 20:14

    Świetny pomysł! Aż trudno uwierzyć, że na obiady na cały tydzień wydałaś niecałe 60 zł, zapisuje sobie ten wpis i wykorzystam.

    Reply

    • Jak ona to robi
      9 listopada 2016 @ 10:32

      Polecam. Niedługo pokarzę inne propozycje jadłospisu 🙂

      Reply

  7. Alicja Liddell
    26 czerwca 2016 @ 17:30

    Ten cykl jest genialny! Buszuje po Twojej syronie od godziny i jestem zachwycona – zostaje na stale, pozdrawiam!

    Reply

  8. OSZCZĘDNY JADŁOSPIS TYGODNIOWY #2– PRZEPISY NA OBIADY DLA CAŁEJ RODZINY
    29 stycznia 2016 @ 20:57

    […] instagramie – oznaczając zdjęcie hashtagami  #oszczedzanieprzezgotowanie  #jakjatorobie oraz polubienie strony: KLIK  Poprzedni jadłospis KLIK […]

    Reply

  9. Blog To Wake Up Baby
    23 stycznia 2016 @ 13:13

    Czekam na kolejny taki wpis 🙂

    Reply

  10. Dont_give_up
    18 stycznia 2016 @ 14:56

    Ja mroze wszelkie pieczywo – potem tylko wyjmuje i czekam kilka minut az sie rozmrozi albo wkladam na chwile do tostera. Raz – dwa razy w tygodniu zagladam pod wieczor do lokalnego marketu (mieszkam w UK) i przegladam przecenione produkty – mroze natychmias po powrocie do domu lub zjadamy na kolacje albo nastepnego dnia.
    W jedna niedziele w miesiacu wsiadam na rower i jade do marketu na drugim koncu mojego miasta – tam w kazda niedziele na godzine przed zamknieciem pracownicy zaczynaja przeceniac swiezy towar, ktoremu danego dnia uplywa termin waznosci. Jesli mam szczescie, to wracam do domu z kilkoma siatkami swiezutkich chrupiacych bulek, za ktore place 1/10 pierwotnej ceny.Zdarzalo mi sie kupic 5-6 wielkich reklamowek pieczywa za 2-3 funty, podczas gdy ich normalna cena wyniosla by mnie ponad 20 funtow. Porcjuje i mroze cala mase roznych produktow – potem tylko wyciagam to co jest mi potrzebne 🙂 W ten sposob oszczedzam mase pieniedzy, zawsze mam w domu swieze pieczywo oraz produkty potrzebne do roznych dan.

    Reply

  11. jedz z apetytem
    17 stycznia 2016 @ 09:09

    Lubię takie wpisy! Świetnie Ci poszło!

    Reply

  12. salus salus
    16 stycznia 2016 @ 22:41

    Ciekawy wpis. Bardzo przydatny i oszczędny. .

    Reply

    • Jak ona to robi
      16 stycznia 2016 @ 23:26

      Dzięki :*
      Dołączasz do akcji #oszczedzanieprzezgotowanie ?

      Reply

  13. ugotowani.tv
    16 stycznia 2016 @ 22:09

    Super wpis. Napracowałaś się.

    Reply

  14. bibaba
    16 stycznia 2016 @ 21:31

    Kiedyś planowałam, ale teraz mogę sobie pozwolić na codzienne pójście na żywioł. 🙂 Pilnuję tylko robiąc cotygodniowe zakupy w etesco, żeby w domu zawsze był zapas suchych produktów, dzięki temu nie przepłacam kupując je na co dzień w okolicy. No i oczywiście uwielbiam zupy na 2 dni. 🙂

    Reply

    • Jak ona to robi
      16 stycznia 2016 @ 23:36

      Jakbym miała więcej miejsca w mieszkaniu, to na pewno bym kupowała więcej produktów o długim terminie ważności. np. ryż, cukier. Póki co ratuje się narożną szafką w kuchni i piwnicą sąsiadki 😀 Ale masz rację, dużym ułatwieniem jest robienie obiadu, kiedy posiadamy tzw. „bazę” 😉
      Właśnie się przymierzam do zrobienia zakupów drogą internetową, bo nie wyrabiam już czasowo. Które ze esklepów polecasz?

      Reply

      • bibaba
        17 stycznia 2016 @ 16:18

        Kupujemy przez internet w Tesco, bo wcześniej właśnie tam robiliśmy większe zakupy. Zamawiam całą chemię i spożywkę oprócz owoców, warzyw, pieczywa, mięsa, sera i wędlin na wagę. Spokojnie mogę polecić. Produkty z krótkim terminem ważności (jogurty, śmietany, sery białe) zawsze mają min. tydzień do końca terminu. Czasem jak czegoś nie ma, przywożą zamienniki, mniej lub bardziej sensowne, ale nie trzeba ich brać. Raz się zdarzyło, że nie przywieźli mi całej chemii, zauważyłam to dopiero po jakimś czasie, zadzwoniłam i dowieźli. Już nie pamiętam, kiedy robiłam normalne zakupy w markecie. 🙂

        Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *