50 komentarzy

  1. Klaudek
    4 lipca 2019 @ 13:13

    Roombę mam do odkurzania i dzięki temu codziennie pół godziny więcej czasu na inne obowiązku lub pół godziny mniej poświęcam na sprzątanie jak kto woli 😉

    Reply

  2. kasia
    10 kwietnia 2019 @ 17:55

    Kiedyś miałam nawyk, że robiłam wielkie sprzątania zawsze w weekendy. Bardzo fajnie, że o tym napisałaś, bo przyznaje, że z mojej strony to był mega zły pomysł. Zawsze tylko „wyczekiwałam” ze złością tych dni 😀

    Reply

  3. Nejmka
    25 września 2018 @ 16:52

    Jak Ty to robisz, że jesteś tak zorganizowana? Fakt, sprzątanie w tygodniu jest znacznie lepsze i sama ten system wdrążyłam już kilka miesięcy temu 🙂 Weekend mam od spędzania go z rodziną.

    Reply

    • Elwira
      27 września 2018 @ 11:35

      Za dużo nie analizuje co musze zrobić i co nie jest jeszcze zrobione. Generalnie przestałam tracić czas i energię na rzeczy na których nie mam wpływu. Natomiast daje z siebie 100% tylko tam gdzie mi zależy.

      Reply

    • Deyna
      9 października 2018 @ 01:14

      ja tam wolę sprzatac po trochu w trakcie tygodnia zeby faktycznie moc odpoczywac w weekend z rodziną 🙂 Tez znalazlam swoje tipy i ich sie trzymam 😀

      Reply

  4. Aleksandra N
    11 lutego 2018 @ 19:56

    znam te triki, niektóre sama stosuje 😉 u mnie sprawdza się też robot sprzątający electrolux pure i9 😉 on sprząta salon a ja łazienkę w tym samym czasie i juz szybciej 😉

    Reply

  5. Marzenka Czyszczon
    4 stycznia 2018 @ 08:50

    Staram się robić to na bieżąco i nie trzymać rzeczy nie potrzebnych ?

    Reply

  6. Gosiasamosia
    10 grudnia 2017 @ 21:19

    Bardzo lubię sprzątać cudze domy, ale w moim jakoś mi nie idzie. Bardzo łatwo się rozpraszam i tak jakoś mi idzie jak flaki z olejem. No chyba, że zbiera się na burzę i deszcz, wtedy wstępują we mnie pokłady energii. Domownicy już wiedzą, że jak domu biegam ze szmatką i odkurzaczem od góry do dołu to napewno będzie ulewa i burza i pieruny jasne 🙂 Pozdrawiam serdecznie Gosia.

    Reply

  7. Małgorzata Zabłotna
    15 marca 2017 @ 09:58

    Ja mam metodę dotyczącą okien : mianowicie w pierwszej kolejności myję ramy -odpowiednim środkiem, potem szyby gąbką namoczoną w płynie (ten do mycia naczyń u nas sprawdza się doskonale. a potem … ściągaczka samochodowa 🙂 i efekt bez żadnego machania i polerowania. Tylko trzeba zainwestować kilka zł w ściągaczkę z dobrą gumą 🙂 polecam, u mnie 2 godzinki i okna umyte w całym domu.

    Reply

  8. Iwona Kosińska
    15 marca 2017 @ 06:50

    Dzisiaj czekam na paczkę od Perfect house. Z lekką taką n iesmialoscia bo pierwszy raz od kilku lat zdradzam wodę z octem i będę stosować jakieś kupowane srodki

    Reply

  9. Babcine sposoby na skuteczne sprzątanie
    16 maja 2016 @ 22:23

    […] polskim rynku zaczynają pojawiać się kosmetyki do pielęgnacji domu, które mają mało chemii (link tutaj), ale czasami nawet niewielka ilość środków drażniących i unoszący się zapach może […]

    Reply

  10. Jak ona to robi
    2 maja 2016 @ 20:31

    Jakbym miała sama sprzątać mieszkanie, to bym zwariowała. Uczę moich chłopaków, że muszę sprzątać po sobie. Ile ja muszę się natrudzić, żeby zmotywować ich do odłożenia rzeczy na swoje miejsce….ach 🙂

    Reply

  11. Matylda Jasmin
    2 marca 2016 @ 12:57

    Skarpetka i żaluzje świetne

    Reply

  12. Chichotki Trzpiotki
    29 lutego 2016 @ 23:00

    W moim rodzinnym domu były żaluzje. Nigdy nie umiałam ich doczyścić. 😀 A z tymi oknami, to też u nas mąż rządzi. Ja się wymiguję zawrotami głowy. Boi się, że mu wypadnę i będzie musiał szukać nowej żony i matki do dziecka. A lepsze zło znane niż nieznane więc pucuje te okna. 😀

    Reply

    • Jak ona to robi
      29 lutego 2016 @ 23:21

      Nasi mężczyźni muszą w końcu się czymś specjalizować 😉 A, że przypadło na okna – to lepiej dla nich. W końcu gdzieś te mięśnie muszą trenować 😉

      Reply

      • Chichotki Trzpiotki
        29 lutego 2016 @ 23:23

        No ;), mój pakuje jeszcze wynosząc śmieci. Powiem mu też, że przy myciu wanny poćwiczy nogi i ma cały trening z głowy. 😀

        Reply

  13. Olga | Gray Moka
    23 lutego 2016 @ 22:19

    Czemu mnie mąż z domu nie wygania, żeby posprzątać? 😉
    My sprzątamy „gdy jest brudno”, więc nie mamy wyznaczonego dnia. Trochę mi to na zdrowie wychodzi, bo się nie spinam „dzisiaj czwartek, to trzeba sprzątnąć” :).

    Reply

  14. Katarzyna
    22 lutego 2016 @ 23:59

    By porządek w domu mieć
    trzeba dbać i mieć go chcieć!
    Sprzątaj zawsze po jedzeniu,
    swe nawyki na plus zmieniaj,
    dziecku kup krzesełko do karmienia,
    inaczej kuchnia w plac bitwy się zmieni!
    Zmywarka to Twój sprzymierzeniec,
    zwłaszcza,, gdy zmywać nie lubisz szalenie,
    segreguj śmieci, blaty wycieraj,
    kuchenkę zmywaj, worek w koszu zmieniaj.
    I te zasady rodzinie wpajaj wytrwale,
    aby sprzątali po sobie stale.

    Reply

  15. Żaneta Grzywińska
    22 lutego 2016 @ 19:40

    Dobry humor i dobra muzyka to mój sposób na szybkie sprzątanie

    Reply

  16. Duża Mi
    22 lutego 2016 @ 13:28

    Mój sposób na szybkie sprzątanie to zaangażowanie mojego chłopaka. Wystarczy, że zacznę się krzątać po kuchni ze ściereczką, a w głowie mojego Krzysia zapala się żarówka „Oho, czyli porządki!” i zakasuje rękawy do pomocy. Wiem, że wiele z nas lubi sprzątać samemu, ale zawsze warto zaangażować faceta, który sięgnie kurz na najwyższej szafce lub wyniesie ciężki worek śmieci! 🙂

    Reply

  17. Magdalena Wojdyła
    22 lutego 2016 @ 12:46

    Najlepszym sposobem na szybkie sprzątanie jest niebałaganienie.Wtedy nie będzie się musiało ani szybko ani wolno sprzątać.Pozdrawiam.

    Reply

  18. Agnieszka Kurowska
    22 lutego 2016 @ 12:25

    Szybkie sprzątanie to u mnie nawyki 🙂
    Np wieczorem po umyciu zębów przecieram umywalkę itp 😉
    Na kurze z mebli niezawodne nawilżane ściereczki, odkurzanie podlogi i tak codziennie przy dwójce małych dzieci: )
    Drobne rzeczy i zabawki do pojemników i pudełek. Większy bajzel do pomieszczenia gospodarczego: )
    To tak na szybko. Pozdrawiam 🙂

    Reply

  19. Basia Szczęch
    21 lutego 2016 @ 17:58

    Zapytałam przed chwilą męża: P., jaki jest najszybszy sposób na posprzątanie naszego mieszkania?
    I usłyszałam: weź mi kabel od komputera i telewizora… No i powiedz, że oddasz jak będzie posprzątane.
    Ja: E tam, miało być szybkie sprzątanie!
    P.: No to zrób to na godzinę przed meczem reprezentacji.

    Sama chyba bym nie ryzykowała takich metod, ale skoro sam wymyślił… 😉

    Ściskam! I łeb do słońca. Wiosna idzie.

    Reply

  20. Jowita Surowik
    19 lutego 2016 @ 18:37

    Mój sposób na szybkie sprzątanie, odkurzacz samochodowy i wszystkie kurze z szafek, listew żyrandoli wciągnięte w 10 minut, do tego dużo koszyków, pudełek do których wrzucam wszystko co mi przeszkadza, odkładam na miejsce i jest błysk. A tak naprawdę to systematyczność i wszystko gładko idzie. Polecam

    Reply

  21. Natalia Czajkowska
    19 lutego 2016 @ 13:06

    Szybkie sprzątanie? A z tym czasem bywa różnie…jeśli zależy mi na czasie warto przede wszystkim zadbać o czyste podłogi, które pięknie podkreśla światło – odbijające się w płytkach. Do wycierania kurzu używam ściereczek anty-kurzowych lub spray. Ważne aby przed pojawieniem się gości włączyć zapach elektryczny, bądź odświeżacz w spray-u. Całkiem inaczej kiedy ktoś wchodzi do mieszkania i czuje przyjemny zapach, ale mam też taki mały sposób na piękny zapach: używam płyn o zapachu mydła marsylskiego 🙂 jego aromat czuć na całej klatce schodowej ( gdy jest moja kolej mycia) sąsiedzi często pytają co to tak pięknie pachnie. A ja nie zdradzam swojego sekretu i powtarzam : TO ZAPACH CZYSTOŚCI 😉

    Reply

  22. Ola
    18 lutego 2016 @ 08:40

    Najczęściej sprzątam w środę lub czwartek. Piątek to już dla mnie weekend, wtedy nie robię nic 😉

    P.S. Sprawdź czy masz włączoną redukcję wibracji w obiektywie jeśli robiłaś zdjęcia z ręki lub wyłączoną, jeśli miałaś aparat na statywie, nie będą takie poruszone jak na zdjęciu z gąbką. 🙂

    Reply

  23. Paulina Łataś
    17 lutego 2016 @ 00:24

    Mój idealny sposób na szybkie sprzątanie – zapraszam gości, najlepiej na ten dzień kiedy planuję porządki. Ot cała moja filozofia sprzątania 🙂 Muszę zapraszać ich często, bo inaczej nie wiem co by się działo w moim mieszkaniu…:)

    Reply

    • Chettys
      18 lutego 2016 @ 19:27

      Bardzo ciekawy i pomysłowy sposób:)

      Reply

  24. Olga Komorowska
    16 lutego 2016 @ 23:16

    A ja nie znałam produktów tej firmy. Zajrzałam – mają ciekawie zrobioną stronę :-). Nie przypuszczałam, że ze sprzątania, skarpetek i żaluzji można zrobić takie ciekawe i ładne zdjęcia 🙂

    Reply

    • Jak ona to robi
      17 lutego 2016 @ 23:19

      Skarpeta potrafi być bardzo fotogeniczna 🙂
      Jestem zachwycona, produktem i oprawą graficzną strony – a to wszytko, to produkt polski 🙂

      Reply

  25. Lilka
    16 lutego 2016 @ 14:38

    Moje sposoby na szybkie sprzątanie to regularność i wypracowane nawyki, np. poświęcenie każdego ranka i wieczora pięciu minut tak błahym czynnościom jak, np. przygotowanie ubrań dla rodziny na kolejny dzień, żeby rano w popłochu nie przeszukiwać szaf lub przetarcie kuchennych blatów i zlewu czy poranne włożenie naczyń brudnych po śniadaniu do miski/zlewu/zmywarki. Wieczorne przemycie łazienkowej umywalki i armatury wacikami po toniku czy umycie i dezynfekcja toalety. W 5 minut można też podlać kwiaty lub odkurzyć jedno pomieszczenie.

    Kolejną rzeczą jest harmonogram sprzątania, który niesamowicie ułatwia sprawę i dba o regularność, zapobiegając zrywom wyrzucania wszystkiego z szaf i ślęczenia połowy dnia z gasnącymi chęciami przed stertą rupieci. Harmonogram mam rozpisany od poniedziałku do czwartku/piątku, plus sprzątanie „sezonowe” rozpisane kwartalnie. Jednego dnia ścieram kurze i odkurzam oraz myje podłogi, innego myję każdy kąt w łazience. Są też dni poświęcone praniu, prasowaniu i składaniu, itd.

    Oczywiście jestem tylko człowiekiem i cichym hobbystą leniuchowania totalnego, więc zdarzają się dni, kiedy leżę błogo rozwalona na nieposłanym od rana łóżku i nagle dzwoni domofon, a ja w popłochu zrywam się nie wiedząc co począć i jak sprawić, żeby wszechobecny jubel sprzątnął się sam, zanim goście zdążą wdrapać się na wysokie 4 piętro. Wtedy w pogotowiu mam wielki pojemnik, do którego wrzucam wszystko na „hura” i wpycham go do sąsiedniego pokoju ;).

    Pozdrawiam i ślę ciepłe uśmiechy :)!

    Reply

    • Jak ona to robi
      16 lutego 2016 @ 17:42

      Teraz już wiem do czego mogą służyć duże pojemniki 😉
      Pozdrawiam :*

      Reply

  26. Justyna
    16 lutego 2016 @ 12:40

    Za samym sprzątaniem, jak większość kobiet, nie przepadam. Jednak uwielbiam ład.Zatem porządki uskuteczniać trzeba. Jak i Ty, weekend to w naszym domu czas dla rodziny i przyjaciół, a nie szorowanie kibla. Toteż przez cały tydzień poddaję dom szeregom drobniejszych, czyszczących operacji, abym od piątku wieczór mogła cieszyć się panującym porządkiem, rodziną i luzem nadchodzących dni.
    Codziennie trzeba ogarnąć kuchnię, wyszorować stosy garów, talerzy, sztućców (dzięki Ci Boże za wynalazek zmywarki, której w końcu się dorobiliśmy i będzie zainstalowana w najbliższych dniach!). Zatem zmywarka – pierwsze przyspieszenie.
    Sypialnia – ścielenie łóżek. Musi być i już. Nie cierpię spać pod pościelą, która cały dzień leżała ugnieciona na łóżku. Mam dyżurny koszyk, do którego wkładam przedmioty nienależące do danego pomieszczenia, żeby nie latać tam i z powrotem po mieszkaniu, wkładam je do koszyka, i odkładam je na miejsce, przy okazji wizyty w odpowiednim miejscu. Koszyk – drugie przyspieszenie.
    Łazienka – najszybszym i najskuteczniejszym sposobem na pozbycie się zacieków, zabrudzeń po wszystkim jest płyn do szyb. Wyczyści lusterko, armaturę, płytki. Płyn do szyb – trzecie przyspieszenie.
    Zmywanie podłóg, szorowanie klopa, to na czas, kiedy M wraca do domu. Z małym 15-miesięcznym Szkrabem, który zaraz wsadzi ręce do wody po pachy jest niewykonalne w pojedynkę.M przesuwa, odsuwa, zbiera przedmioty z ziemi, drugą ręką ujarzmiając mały huragan, a ja lecę z mopem. M – czwarte przyspieszenie.

    Reply

  27. Olomanolo.pl
    16 lutego 2016 @ 12:33

    Sprzątanie na bieżąco pozwala zaoszczędzić na prawdę dużo czasu, dzięki temu moje piątki i soboty są wolne od porządkowania domu.

    Reply

  28. Magdalena Blaschke
    16 lutego 2016 @ 11:11

    Ja nawet lubię sprzątać (tak gruntownie), to bardzo satysfakcjonujące jak dom lśni 😉 Niestety, doba dla każdego ma 24 godziny i trzeba priorytetyzować – obecnie doczyszczanie kranów przegrywa z innymi aktywnościami. Nie mam jednego tricku na „szybkie sprzątanie”, ale mam wyrobiony pożyteczny nawyk odkładania rzeczy na swoje miejsce – polecam. Dzięki temu w razie niespodziewanej wizyty znajomych wystarczy szybko wytrzeć kota ze szklanych powierzchni i blatów 😉

    Reply

  29. Z filiżanką kawy
    16 lutego 2016 @ 11:06

    Też nie sprzątam w weekend, u mnie zwykle to właśnie piątek jest sprzątający, kiedy córka jest w przedszkolu a mąż w pracy, ja do południa zasuwam na odkurzaczu, mopie, gąbkach i ściereczkach :D. Uwielbiam czystość, więc kilka razy dziennie zamiatam (lub gdy jest bardzo brudno wyciągam odkurzacz, a z racji posiadania Dysona wszystko przebiega u mnie sprawnie i wygodnie od wyciągnięcia po schowanie sprzętu) i dwa razy w tygodniu przemywam podłogi oraz ścieram kurze. Kurze ścieram wodą z octem- taki mam patent, bo jestem ekozakręcona. Smrodek octu szybciutko wietrzeje :), a ja mam poczucie że wszytko jest naturalnie zdezynfekowane. Ogólnie nie przepadam za sprzątaniem, ale kocham gdy jest czysto, więc bez szemrania robię swoje 😛

    Reply

  30. Natalia K
    16 lutego 2016 @ 10:33

    Uwielbiam sprzatac 🙂 to takie moje drugie hobby 🙂
    Ale jakie to sprzatanie przyjemne nie było – musi być szybkie ale i dokładne.
    Moim wypracowanym sposobem, zeby nikt mi nie przeszkadzal jest taki ze zamykam sie sama w poszczegolnym pomieszczeniu, ktore sprzatam i daje czadu 🙂
    Zaczynam od wycierania kurzy, zamiataniu i myciu podlog. Kiedy podlogi sa tylko zakurzone przemywam je na szybko woda i przemywam panele partiami sprysujac sprayem do szyb – pieknie pachnie, szybko myje i nablyszcza <3
    Mam zawsze do sprzatania przyszykowany kosz w ktorym mma wszystkie przybory do sprzatania- nie musze szukac kazdej rzeczy, wszystko w jednym miejscu oszczedza czas 🙂
    Do tego mam przy sobie zawsze puste pudlo do ktorego wkładam rzeczy, ktore ktoś przyniósł z innych pokoi, ktore nalezy odstawic na właście miejsce 🙂

    Reply

  31. Kasia D.
    16 lutego 2016 @ 10:19

    Szybkie sprzątanie dla mnie równa się – chusteczki nawilżane w ruch 😀 [te dla dzieci oczywiście :P]
    Chwila moment i nie ma kurzu na komodzie, plamy na kanapie i błota na podłodze !

    Reply

  32. mama Filipa
    16 lutego 2016 @ 09:44

    1. Telefon do mojej mamy, by zajęła się moim synem

    2. Oddelegowanie męża – gdziekolwiek
    3. Włosy w ogon, włączenie ulubionych i koniecznie szybkich piosenek
    4. Rękawiczki na dłonie

    I start!

    Ps. Nigdy nie słyszałam o tych kosmetykach, gdybym nie wygrała konkursu, to proszę podpowiedz mi gdzie ewentualnie takie zdobędę i czy są warte zachodu 🙂

    Edit: Już je znalazłam 🙂

    Reply

    • Jak ona to robi
      16 lutego 2016 @ 10:42

      Warto, warto. Nie polecałabym produktów na blogu, których nie jestem pewna 🙂
      A sprzątanie bez domowników, potrafi być relaksującym zajęciem 😉

      Reply

  33. Olga Pietraszewska
    16 lutego 2016 @ 09:16

    Szybkie sprzątanie? To pozbycie się z domu wszystkich jego mieszkańców, żeby nikt się nie plątał pod nogami, nie zadeptywał jeszcze mokrej podłogi pozostawiając na niej ślady swoich stóp i nie musiał siku, gdy tylko wleję płyn czyszczący do toalety 🙂 A poza tym, najlepszym patentem, który sprawdza się od lat jest ogarnianie na bieżąco, tak, żeby panował w miarę pozorny ład i porządek 🙂

    Reply

    • Jak ona to robi
      16 lutego 2016 @ 10:03

      Hahah rozbawiłaś mnie. Ale, to prawda bez domowników, zdecydowanie lepiej się sprząta. 🙂 A mając dzieci, ciężko jest zapanować nad minimalizmem w domu. Choć i tak uważam, że największy bałagan robi mój M. 😉

      Reply

  34. Olga Płaza
    16 lutego 2016 @ 09:14

    Przede wszystkim – jakie piękne opakowania mają te środki! :)) Ja z uwagi na bloga mam mnóstwo kulinarnych gadżetów do stylizacji – kubeczki, talerze, miliony ścierek i drewnianych podstawek. Od jakiegoś czasu przechowuję je w przezroczystych plastikowych pojemnikach. Sprzątanie po robieniu zdjęć jest 10 razy szybsze, bo widzę, do którego pojemnika, co mam wrzucić. A same pojemniki przechowuję… pod łóżkiem, ale to już zupełnie inna historia 😉

    Reply

    • Jak ona to robi
      16 lutego 2016 @ 09:49

      To prawda, produkty mają piękny design. 🙂 Jeżeli chodzi o gadżety do zdjęć, to zaczynam mieć problem z przechowywaniem. Przeznaczyłam celu szufladę, ale muszę szukać innego miejsca, bo zaczynam się już nie mieścić. Zaintrygowałaś mnie przechowywaniem pojemników pod łóżkiem. Napiszesz coś więcej? 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *