DOM

Szybka metamorfoza salonu z kuchnią którą musisz zobaczyć

metamorfoza salonu z kuchnią

Sama nie wierzę, że mam już swoje wymarzone wnętrze. Cieszę się do tego stopnia, że zdecydowanie wolę siedzieć w domu na swojej zielonej kanapie i popijać ziółka niż robić co innego… Lubię to wnętrze, lubię te małe zmiany, które rozbudziły we mnie apetyt na większe zmiany w moim mieszkaniu.

 

W związku z kolorem popielatym trwałam 9 lat. Jednak – jak to bywa w związkach – próbujesz ratować, coś dodajesz, przemeblowujesz, ale tylko na chwilę jest poprawa. Czujesz, że dalej to nie ma sensu i potrzebne są radykalne zmiany…

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

 

Jak możecie zobaczyć – metraż jest mały i niestety nie z gumy, a do sąsiada (po wielu prośbach) nie mogłam przebić stropu… Szkoda! 😉

Kiedy kupowaliśmy mieszkanie wiedziałam, że te 43 mmusimy „rozciągnąć”, więc przenieśliśmy kuchnie jako aneks kuchenny do pokoju i tak oto mamy trzy pokoje zamiast dwóch. Pokój z kuchnią jest dla mnie dużym udogodnieniem i nie zamieniłabym tej opcji na osobną kuchnię. Zależało mi jednak na optycznym odgrodzeniu części kuchennej od pokojowej, ale też żeby tworzyły one spójną całość. I tak oto nastąpiła metamorfoza naszych przestrzeni, a wszystko za sprawą wspaniałego projektu od Karoliny z bloga HouseLoves. Więcej o zaprojektowanych zmianach oraz moodboard znajdziecie w TYM wpisie.

Oto metamorfoza salonu z kuchnią

Ściany

Ile było sporów o ściany… Radek nie chciał przemalowywać ścian na inne kolory, a jedynie odświeżyć, czyli przemalować jak było i m.in. zostawić ciemny kolor na ścianie “telewizyjnej”. Ja z kolei chciałam pójść tylko w jasne odcienie…

Wiedziałam, że nie będzie łatwoz ustalaniem z Radkiem jednej wspólnej wersji. Zabrałamgo więcna kawę, by pokazać nowy katalog z kolekcją kolorów Tikkurila Minerals… I wtedy dopiero  się zaczęło…  Subtelne i delikatne odcienie, a w dodatku pięknie zaprezentowane w katalogowych wnętrzach, zdecydowanie nie pomogły w podjęciu decyzji. Całe szczęście, że mam Was! Mogłyście mi towarzyszyć w remoncie i pomóc w tej trudnej decyzji doboru koloru na Instagramie… Dziękuję! 🙂

Wybór padł na w jasny odcień z nowej kolekcji Tikkurila Minerals, który nie jest ani biały, ani popielaty. Jest oryginalny i ma przyjemny dla oka odcień – Piazza (Tikkurila Optiva 5).

Zresztą cała kolekcja farb inspirowana żywiołami jest przepiękna. Bałam się czy ten kolor nie będzie za ciepły, ale wyszedł idealny. Ładnie się wtapia i nie akcentuje za bardzo białych szafek, co daje lepszy efekt. Resztę ścian przemalowaliśmy na biało farbą Tikkurila Optiva White.   

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

Kuchnia

Kuchnia, według mnie, jest nadal funkcjonalna i w bardzo dobrym stanie, pomimo swojej 9 letniej kadencji. Kuchnia została ta sama, zmieniliśmy ciemny blat –  w jego miejsce został położony konglomerat imitujący blat marmurowy, a na ścianie pojawiły się kafelki heksagonalne, które są piękne – mogły być lepiej ułożone, ale niestety zostały trochę oszpecone przez fachowca. Po wielu wypitych butelkach wina i oswojeniu się ze stanem mojej ściany – uczę się z nią żyć. Nie będę się roztkliwiać – polecam te płytki, ale naprawdę szukajcie dobrego fachowca.

Pod górnymi szafkami zostało zmienione oświetlenie, a złota bateria i wstawki dodają temu wnętrzu trochę spokoju i elegancji. Na dolnych frontach pojawią się też złoteuchwyty.

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

Część wypoczynkowa 

Białe fronty szafek nad telewizorem zostały przemalowane emalią Tikkurila Everal Aqua Matt 10 o pięknym, głębokim odcieniu zieleni (N371). Często pytałyście mnie o to jak pomalować szafki, dlatego cały proces malowania opiszę Wam w osobnym poście.

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

Na oknach pojawiły się zasłony. Wydawało mi się, że pomniejszą przestrzeń, ale powiem Wam, że jednak zasłony ocieplają wnętrze. Tak mi się spodobały zasłony na oknach, że teraz zastanawiam się nad założeniem firan.

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

Kanapa

Odpowiedniego koloru i rozmiaru kanapy szukałam bardzo długo. I nie wiem, co było trudniejsze: Rozmiar czy dobór odpowiedniego koloru zieleni. Zamawiałam kanapy i odsyłałam, bo albo siedzisko kanapy było niewygodne, albo kolor był za ciemny (zupełnie nie jak na zdjęciu)… Aż w końcu trafiłam na naszą kanapę idealną na Allegro – jest rozkładana, nie za duża i ma piękny kolor, a stojący obok niej stolik marmurowy dopełniają się idealnie.

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

metamorfoza salonu z kuchnią

Stół został ten sam. Jedynie zrezygnowaliśmy z pomarańczowych krzeseł i teraz mamy krzesła marki Lekka Furniture – klasyczne “Muszelki”, stare krzesła z lat 60/70, ale ładnie odrestaurowane. Nad stołem zmieniliśmy lampę na złotą – jak w prawdziwym pałacu przystało.

metamorfoza salonu z kuchnią

To jeszcze nie koniec…

Nad stołem i kanapą zawisną obrazy i półki – ten proces jeszcze trwa i szukam odpowiednich ilustracji czy grafik. Ale spokojnie  – dom czy mieszkanie buduje się całe życie… A trochę tego życia mi zostało, więc delektuję się kawą i jestem wdzięczna za to, co mam. Zmiana okazała się oczyszczająca i uwalniająca. Zdecydowanie się na tak odważny, jak dla mnie, kolor zielony i poprzez ozdobienie dodatkami, wnętrze nabrało energii i śmiem twierdzić, że pasuje do mojej natury – jest spokojnie, ale też energicznie. Złote dodatki, których kiedyś unikałam jak ognia – dziś nadały przyjemnej elegancji – taka kropeczka nad “i” :). Jestem ciekawa Waszych opinii. Podobają Wam się wprowadzone zmiany?

 

13 komentarzy

  1. Piękny efekt! A jak odporność na dziecięce łapki? Pytam, bo planujemy właśnie malować u Leny.

Leave a Response