Skip to content

4 komentarze

  1. Marcelina Nobis-Szczepańska
    22 września 2014 @ 06:23

    Jedzenie to dla mnie rytuał. Ubolewam, że w pracy przerwy krótkie i jedzenie odbywa się w biegu…a ja tak lubię celebrować 🙁

    Reply

  2. Anna Byczek
    17 września 2014 @ 21:51

    Uwielbiam jeść, uwielbiam odkrywać nowe smaki, jednak najlepiej posiłek dzielić z bliską osobą, celebrować tą chwilę. W moim domu każdy je w biegu, osobno. Ktoś je o 14, ktoś o 16, ja jem gdy wrócę z pracy lub z uczelni sama… Sytuacja zmienia się kiedy wyjeżdżam do mojej rodziny na drugi koniec Polski. Wszyscy zasiadają do posiłku o konkretnej godzinie, jedząc rozmawiamy, opowiadamy sobie nawzajem jak minął dzień. To jest fajne. Proszę, dziękuję, pyszny ten kurczak, a ta sałatka cudo. Tak powinno być.

    Reply

    • Jak ona to robi
      17 września 2014 @ 22:12

      Dobrze, że jest dokąd wracać, aby zatrzymać się na chwilę.

      Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Wymagane pola są oznaczone *