Skip to content

8 komentarzy

  1. Magda Baranowska
    21 marca 2015 @ 09:36

    Mam nadzieję, że po roku urlopu macierzyńskiego będę tak samo zadowolona jak Ty! Cykl u Kameralnej jest fantastyczny – wyczerpujący, szczery i ciekawy 🙂

    Reply

    • Jak ona to robi
      22 marca 2015 @ 18:06

      Trzymam za Ciebie kciuki. Kiedy zaczynasz urlop macierzyński?
      To prawda -treść u Kameralnej jest wyczerpująca. Perfekcjonistka! 🙂

      Reply

      • Magda Baranowska
        25 marca 2015 @ 11:16

        Planowo za 2 miesiące 😀 I z jednej strony nie mogę się już doczekać, a z drugiej zaczynam się trochę bać życiowej rewolucji 😉

        Reply

  2. Małe codzienności
    21 marca 2015 @ 08:44

    Ja mam dwójkę dzieci i z każdym spędziłam ponad rok w domu. Nie żałuję i cieszę się z czasu jaki miałam dla nich, dla domu i dla siebie.
    Świetne te zdjęcia Anny!

    Reply

    • Jak ona to robi
      22 marca 2015 @ 18:12

      Zdjęcia Anny pokazują prawdziwe życie matki- uwielbiam je.
      Z pierwszym synem spędziłam 3 lata w domu. Z drugim już nie będę siedzieć, aż tyle czasu ;/
      Z jednej strony jest mi smutno, ale z drugiej nie potrafiłabym zrezygnować ze swoich zajęć zawodowych. Ciężko wybrać 🙂

      Reply

      • Małe codzienności
        23 marca 2015 @ 07:01

        To odwieczne dylematy. Skoro dla Ciebie powrót do pracy jest ważny to wracaj. U wielu mam będących z dziećmi non stop / pracujących w domu, widzę napięcie. Są zmęczone, znużone czasem brak cierpliwości. I choć przepełnione miłością i czują się komfortowo w tej sytuacji powinny przynajmniej oderwać się od dzieci i domu na chwilę w tygodniu. A wiemy, że to nie proste bo trzeba kogoś angażować w pomoc a często za to płacić. Ja wróciłam do pracy najpierw po roku potem po dwóch latach. W obu przypadkach byłam pewna, że do pracy już nie wrócę bo potrzebuję być z dziećmi a jednak … 🙂

        Reply

  3. ugotowani.tv
    20 marca 2015 @ 21:41

    super lekki post 🙂 i zgadzam się z tobą, że dzieci rosną za szybko a bycie kurą domową uszlachetnia i otwiera oczy na wiele rzeczy, na które normalnie nie zwraca się uwagi 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *